Jak sprawić by dzieci nas słuchały?

Dzieci uwielbiają historie i to dobre historie. Największym błędem, jaki możemy popełnić, to nie docenić dziecka jako słuchacza i próbować opowiadać cokolwiek. Dziecko samo tworzy niestworzone historie bez przerwy. Nie tylko w trakcie zabawy, ale również w trakcie jedzenia, spaceru, deszczu czy choćby wiązania butów. Historia musi zatem ciekawić, a my musimy być przygotowani na tysiące pytań. Żeby dzieci nas słuchały, musimy zatem słuchać dzieci.

Intrygujący wstęp, czyli klucz fenomenu książki

Jeżeli chcemy dziecku przeczytać jakąś bajkę, najpierw musimy sami ją poznać. Gdy dziecko zapyta o czym jest, musimy dosłownie jednym zdaniem przyciągnąć jego uwagę. Przymierzając się np. do Czerwonego Kapturka, warto zaznaczyć, że wilki są bardzo sprytne, a to jest bajka o gajowym, który przechytrzył takiego sprytnego wilka. To już w samo w sobie będzie intrygujące dla dziecka i sprawi, że dziecko będzie nas słuchać. Dzieci rzadko kiedy interesuje konkretna akcja, jeżeli najpierw nie pozna jej sensu.

Fenomen książki zawarty w jednym zdaniu

Opowiadając bajkę, książkę, czy snując swoją opowieść, musimy zatem zawrzeć jej sens w jednym zdaniu. Możemy również zdać się na żywioł i pozwolić dziecku tworzyć bajkę razem z nami. Musimy się wtedy przygotować na mnóstwo pytań z którymi musimy sobie poradzić. Musimy mieć na uwadze to, że świat dziecka perfekcyjnie porusza się w świecie abstrakcji, ale w tym świecie również musimy zachować pewną logikę. Wymyślajmy na poczekaniu, ale nie zmyślajmy bezmyślnie. Fenomen książki polega na rozwijającej się intrydze. Krok po kroku przedzieramy się przez opowieść, by dotrzeć do celu, morału. Bajka bez przesłania nie ma większego sensu. Po to właśnie opowiadamy bajki, by dzieci nas słuchały, a to najlepsza okazja, by potrafiły wyciągać własne wnioski z opowieści. Mądrości przekazanej w bajce, zwykle nie uda nam się przekazać w życiu codziennym.

Jak mówić żeby dzieci nas słuchały? Nie tylko mówić

To akurat najprostsza i najtrudniejsza recepta. Dziecko odbiera otaczający go świat, wszystkimi zmysłami. Nie wystarczy tylko mówić, trzeba być też trochę aktorem. Mimika naszej twarzy, powinna zmieniać się wraz z postępującą akcją. Jeżeli jest groźnie w książce, mówmy nieco groźnie i miejmy groźną minę. Jeżeli jest wesoło, bądźmy komikiem. Pamiętajmy, że dziecko jest doskonałym obserwatorem i będzie na nas patrzyło bez przerwy. Utrzymujmy z nim zatem kontakt wzrokowy. Niech ma świadomość, że nie czytamy by np. szybko zasnęło, ale razem z nim przeżywamy tę historię. Nawet jeżeli czytamy ją po raz setny. Dzieci uwielbiają powtórzenia.

Tempo książki, czyli na czym polega jej fenomen

bardzo często zależy od naszego czytania i interpretacji. Dostosujmy tempo czytania do tempa akcji oraz do tempa odbiorcy. Sprawimy tym samym, że dzieci będą nas słuchać, zainteresują się i wciągną w akcję. Zmieniajmy również tembr głosu. Nic tak dzieci nie nudzi, jak monotonia. Mają tysiąc myśli na minutę, a świat odbierają wszystkimi zmysłami. Dajmy się zatem ponieść, obserwujmy dziecko i razem z nim budujmy historię. Tak właśnie sprawimy, że dzieci będą nas słuchały i ukażemy fenomen książki, nawet jeżeli nie będzie ciekawa.

„Jak mówić żeby dzieci nas słuchały”- o czym jest książka i na czym polega jej fenomen?
Rate this post

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here